Ojciec na fotelu pasażera

Ojciec na fotelu pasażera

Chyba każdy facet lubi jeździć autem. Z niewiadomych przyczyn jest to prostu przyjemne i satysfakcjonujące zajęcie. Przynajmniej wtedy, gdy nikt nie mówi Ci jak powinieneś jechać. I żeby ominąć kolejną dziurę. A także by nie zaciągać ręczne zbyt mocno. I która droga będzie najkrótsza i dlaczego ta wybrana przez Ciebie jest niewłaściwa. Podobne frazesy dobrze rozpozna każdy, kto choć raz jechał autem z ojcem na fotelu pasażera.

Ojciec, który jest kierowcą od kilkudziesięciu lat, może być prawdziwym utrapieniem jako pasażer. Nie sposób odmówić bardziej doświadczonemu kierowcy trafności niektórych porad, ale nikt kierujący autem nie lubi słuchać ich zbyt wiele. Nie dość, że od razu chce się podjąć dyskusję, to jeszcze częściowo rozpraszają one podczas kierowania, a to z kolei prowadzi do kolejnych błędów i kolejnych ojcowskich porad… Błędne koło w ten sposób się zamyka.

stworzyliśmy sklep regmot z myślą o ludziach

Jak więc sobie radzić w podobnych sytuacjach? Wyjście jest chyba tylko jedno – cierpliwie znosić wszelkie uwagi. Na pocieszenie możesz pomyśleć, że kiedyś sam będziesz siedział na fotelu pasażera i udzielał podobnych porad.